RECENZJE

Koreańska pielęgnacja- recenzja książki ,,Sekrety urody Koreanek”

Zgodnie z zapowiedzią dziś postanowiłam podzielić się z Wami informacjami na temat koreańskiej pielęgnacji. Musze przyznać, że o ile nie używałam zbyt wiele koreańskich kosmetyków, tak z rytuałem pielęgnacyjnym zdecydowanie zgadzam się.

Koreanki słyną z pięknych skór, które są pełne blasku. Jak one to robią? Przede wszystkim pielęgncji nie traktują jako obowiązek, ale jako przyjemność i czas poświęcony tylko sobie.

Chyba mało która kobieta, gdy staje przed lustrem po całym dniu ma ochotę czerpać przyjemność z demakijażu, właściwie wiele z nas ma ochotę szybko położyć się spać.

Ile z Was zasnęło w makijażu? mnie także to się zdarzało, szczególnie, gdy usypiałam syna. Gdy przebudziłam się miałam ogromne wyrzuty sumienia i od razu myślałam, żeby przypadkiem na drugi dzień nic mi nie pojawiło się na skórze.

Powiecie jak to możliwe, kosmetolog zasypia z makijażem? a no tak, nie tylko mi się to zdarza, tylko mało kto chce się do tego przyznać

KOREAŃSKIE SPOJRZENIE NA CIAŁO

Dbanie o skórę, to inwestycja w dobre samopoczucie, w przyszłość. Dlaczego w przyszłość? gdybyśmy przeprowadziły ankietę, która kobieta chce mieć szybciej zmarszczki z pewnością nie byłoby żadnej odpowiedzi na tak.

Kultura dbania o cerę nie tylko dotyczy kobiet, ale i mężczyzn. Nikogo nie zdziwi fakt, że w parcy, koreańczyk na biurku posiada krem nawilżający, krem z filtrem UV oraz jeszcze dodatkowo nawilżacz powietrza. Wszystko po to, aby uniknąć przesuszenia skóry.

KOREAŃSKIE PODSTAWY PIĘKNA:
  • ładna cera, to zdrowa cera( holistyczne podejście do dbania o urodę ),
  • nawilżanie- głębokie i częste,
  • ochrona UV,
  • brak przywiązania do jednej marki kosmetycznej( dzięki temu producenci muszą wciąż szukać nowości, żeby sprostać wymagającym klientom ),
  • najważniejsza pielęgnacja, później makijaż,
  • opracowanie własnego rytuału pielęgnacyjnego( w Europie, szczególnie w drogeriach kupując krem znajdziemy na opakowaniu wiek, co jest błedem w podejmowaniu decyzji. Koreanki pielęgnują skórę według potrzeb, a nie wieku).
KOREAŃSKA PIELĘGNACJA
  • Dwuetapowe oczyszczanie– to najważniejszy krok w pielęgnacji. Skóra źle oczyszczona nie będzie przyjmowała składników z dalszych kosmetyków. Oczyszczanie polega na wykorzystaniu w pierwszej fazie olejowego preparatu, który w drugim etapie jest zmywany roztworem na bazie wody.
  • Masaż twarzy- poprawia krążenie, uzyskujemy zdrowy koloryt skóry. Gdy masz na twarzy olejek do demakijażu, to kostkami dwóch palców dłoni naciskaj w miejscu kości policzkowych i po mału przesuwaj ku górze- powtórz kilka razy. Olejek zabezpieczy skórę przed urazem jaki może powstać podczas nacisku. Następnie od czubka nosa przesuwaj palce w kierunku czoła i zataczaj linie w kierunku skroni i pod oczy. Skórę pod oczami lekko uciskaj opuszkiem palca. Zdecydowanie skóra pod oczami podziękuje za tą czynność.
  • Złuszczanie- Koreanki szorują swoją skórę pod prysznicem, one wiedzą, że dzięki takiemu działaniu przyśpieszamy naturalny proces zrzucania martwych komórek naskórka, które gdy zalegają, uniemożliwiają przenikanie składników z balsamu.
  • Tonizacja skóry– bardzo ważny element w pielęgnacji. Skórę pokrywa lekko kwaśny płaszcz hydro-lipidowy, któego pH powinno wynosić 5,5. Podczas mycia skóry żelami , których receptura opiera się na bazie wody, zaburzamy pH naskórka, a tonik służy do tego, aby to pH skóry przywrócić.
  • Nawilżanie- dla Koreanek jest to krok do lśniącej cery. One lubią gdy cera jest promienna i delikatnie błyszczy się. Rytuał nawilżania wykonuje się od razu po wyjściu spod prysznica. Składniki lepiej wchłaniają się.
  • Kolejność nakładnia kosmetyków- według rytuału koreańskiego nakłada się w pielęgnacji co najmniej 6 kosmetyków, począwszy od najlżejszej konsystencji do najcięższej.
KOSMETYKI W KOREAŃSKIEJ PIELEGNACJI:
  • olejek– do dokładnego oczyszczenia skóry z makijażu,
  • żel do mycia twarzy- jako produkt doczyszczający i usuwający resztki olejku do demakijażu,
  • tonik– do wyrównania pH skóry oraz jako bazowy produkt do zwiększenia przenikania substancji nałożonych po toniku,
  • esensja– produkt, który ma lekką, wodnistą formułę, który zawiera aktywne składniki,
  • ampułki, serum, koncentraty– mają wyższą dawkę składników aktywnych niż esensje i troszkę bardziej gęstą konsystencję,
  • emulsje– drobne kropelki olejku zawieszone w roztworze wodnym,
  • lotiony- bardziej gęste niż emulsje, lżejsze niż kremy,
  • żel-krem – są bardzo lekkie, nie zatykają porów. Zaleca się je do cery mieszanej, tłustej oraz cery z niedoskonałościami,
  • kremy– mają cięższą konsystencję niż żel-krem, dlatego polecane są dla cery suchej, dojrzałej, bo posiadają działanie odbudowujące,
  • olejki do twarzy– według koreanek nie powinny być stosowane do cery tłustej z tendencją trądzikową.,
  • filtry przeciwsłoneczne- jest to bardzo ważny krok kilkukrotnie powtarzany.

 

MOJE WNIOSKI

Już w trakcie czytania książki zauważyłam, że gdyby postawić obok siebie dwie kosmetyczki pochodzenia koreańskiego i polskiego i poprosić o ustalenie planu pielęgnacji, to myślę, że byłby on bardzo zbliżony. Wiedza jaka jest dostępna w książce niczym nie odbiega od tego czego uczą na polskich uczelniach kosmetycznych. Teoria jest taka sama, gorzej z praktyką. Myślę, że to bardziej osoby, które nie wiedzą jak pielęgnować skórę zrobią sobie szybciej krzywdę niż kosmetyczka koreańska czy polska. Bardzo często spotykam się z tym, że panie używają do demakijażu tylko płynu micelarnego. Jakby to powiedziała autorka książki Charlotte Cho- to jest zamach na własną skórę. Faktycznie gdy płyny micelarne weszły na rynek, nagle każdy mówił o tym, że płyn micelarny, to kosmetyk 3w1. To zdecydowanie złe myślenie. Płyn micelarny służy tylko do przedwstępnego oczyszczenia skóry, przed umyciem żelem. Może zastąpić olej do demaiijażu.

W Polsce jeszcze mało znane jest olejowe oczyszczanie skóry. Jestem zwolenniczką takiego oczyszczania, jednak koniecznością dla mnie jest dodatkowe umycie twarzy żelem, który usunie z niej resztki oleju. Dzięki takiej pielęgancji moja skóra jest miękka, nawilżona, ale nie zatkana.

Jeszcze jedna różnica jaką zauważyłam czytając o koreańskiej pielęgnacji, to, że Koreanki nawilżają skórę, żeby była błyszcząca, natomiast Polki używają nadmierną ilość kosmetyków pielęgnayjnych i makijażowych, które matowią skórę, a to niestety wpływa bardzo źle na stan skóry i najczęściej kończy się przesuszeniem, a w efekcie końcowym przyśpieszonym pojawieniem się zmarszczek.

2 komentarze

  1. afterfour.co.uk

    24 września 2018 at 20:12

    Koreańska pielęgnacja głównie przekonała mnie do używania filtru przeciwsłonecznego – wcześniej nie był częścią mojej codziennej pielęgnacji. Masz jakiś ulubiony kosmetyk koreański? 🙂

    1. admin

      27 września 2018 at 11:14

      To świetnie, że używasz filtrów. Dużo ostatnio mówi się o tym, że filtry przeciwsłoneczne blokują wytwarzanie witaminy D3 i są podobno badania, które to potwierdzają. W Polsce mamy bardzo dużo przypadków nowotworów skóry, dlatego filtry muszą być, nawet kosztem witaminy D3. Co do koreańskich kosmetyków, to mam doświadczenie z produktami gabinetowymi i muszę przyznać, że klientki były zachwycone, gdy do zabiegów używałam firmy Genosys- więc tą markę mogę polecić, bo mają też kosmetyki do użytku domowego;)

Zostaw komentarz